Przekąska stara jak świat. Nieodparcie kojarzy mi się z filmem ,,Va Bank" Juliusza Machulskiego. U nas w domu uwielbia tę galaretkę jedynie mój mąż, ja żadnych potraw w galarecie nie jadam, ani ryby ani kurczaka, to nie moje smaki i aromaty :) Aby galaretka się udała, niezbędna jest żelatyna, ale jeśli będziecie zupę gotować długo, na małym ogniu, wystarczy połowa tego co zaleca producent. Moja babcia, kiedyś wcale żelatyny nie używała, kiedy robiła ,,galaretkę z nóżek", jedynie bardzo długo gotowała zupę. Kurczak nie ma tak kleistych kości jak świńskie nóżki, dlatego bez żelatyny się nie obejdzie. Do galaretki oprócz kurczaka, marchewki i pietruszki można również dodać zielony groszek konserwowy, będzie bardziej kolorowo:) Polecam.
Galaretka z kurczaka
Składniki:
ok. 1 kg kurczaka (części lub cały)
1 włoszczyzna
2 litry wody
1 pęczek natki pietruszki
8 ziarenek pieprzu czarnego
2 łyżeczki soli
4-6 łyżeczek żelatyny spożywczej
Sposób przygotowania:
Kurczaka myjemy, włoszczyznę obieramy, kroimy na grube plastry.
W dużym garnku gotujemy rosół. Najpierw przez ok. 20 min samego kurczaka z natką pietruszki, solą i pieprzem. Następnie dokładamy warzywa i na małym ogniu (zupa ma delikatnie bulgotać) pod przykryciem gotujemy całość ok. 1 h. Warzywa powinny być bardzo miękkie, ale nie rozgotowane.
Kiedy zupa jest gotowa, wyjmujemy kurczaka, odcedzamy warzywa, czysty bulion wlewamy do szklanego naczynia.
Z kurczaka zdejmujemy skórę, oddzielamy mięso od kości, kroimy w niewielką kostkę.
Część warzyw, marchewkę i pietruszkę kroimy na cienkie plasterki lub w drobną kostkę, odstawiamy.
Do małej szklanej miski odmierzamy żelatynę, zgodnie z przepisem na opakowaniu (ja daję 4 łyżeczki na 2l. płynu), zalewamy ok. 2 szklankami gorącego bulionu, dokładnie mieszamy, aby proszek całkowicie się rozpuścił. Wlewamy do dużej miski z pozostałym bulionem, mieszamy dokładnie. Dodajemy pokrojonego kurczaka i warzywa, mieszamy.
Przygotowujemy naczynia, w których galaretka będzie tężała, mogą to być filiżanki, małe salaterki lub jedna większa.
Naczynia napełniamy, wstawiamy do lodówki lub w chłodne miejsce i pozostawiamy do stężenia.
Po upływie ok. 30 min, kiedy zawartość lekko zgęstnieje, można całość delikatnie zamieszać, aby wszystkie składniki równomiernie rozłożyły się w galaretce.
Galaretka jest gotowa po kilku godzinach, należy wyjąć ją z lodówki, nożem oddzielić od naczynia z łatwością wysunie się na talerz. Podajemy skropioną sokiem z cytryny lub sosem chrzanowym czy majonezowym. Smacznego!
Przepis na drożdżówki z ze słodkim serem z ciasta briosz (czyli takim, które ,,nocuje" w lodówce przed pieczeniem). Ciastka nie tracą smaku przez dwa dni, robią się odrobinę mniej miękkie, ale pozostają pyszne. Zapraszam do obejrzenia filmu, który pokazuje jak przygotować drożdżówki w kształcie ,,motyla". Polecam:)
Jajka wbić do miski, dodać cukier, dokładnie wymieszać.
W misie miksera umieścić mąkę, dodać wyrośnięty zaczyn i jajka z cukrem. Miksować przy pomocy haka do ciasta drożdżowego.
Do miksowanego ciasta partiami dodawać masło, miksować po każdym kawałku aż do całkowitego rozpuszczenia masła (ok. 10 min). Masa powinna być jednolita i aksamitna.
Misę z ciastem przykryć kawałkiem foli aluminiowej i odstawić w ciepłe miejsce na ok. 1-1,5 h. do podwojenia objętości.
Wyrośnięte ciasto uderzyć pięścią (odgazować), ponownie przykryć folią i wstawić do lodówki na min. 12 h. lub na całą noc.
Następnego dnia wyjąć ciasto na oprószony mąką blat (będzie zwarte i gęste), zagnieść rękami, uformować kulę.
Nożem podzielić na ok. 15 części.
Każdy kawałek ciasta rozwałkować (niezbyt cienko), na 3/4 powierzchni ułożyć nadzienie, pozostawiając brzegi czyste.
Zwinąć w rulon, zakleić końce, aby nadzienie nie wypływało, końce rulonu zawinąć do środka, przełożyć ciastko tak aby łączenie znalazło się na spodzie. Ostrym nożem naciąć wałek z każdego końca do 1/3 jego długości. Brzegi wywinąć.
Przełożyć ciastka na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.
Piec w piekarniku nagrzanym do 175 oC przez ok. 20 min, do momentu kiedy ładnie się zrumienią.
Wyjąć z piekarnika, studzić na kuchennej kratce.
Chłodne drożdżówki można polukrować lub posypać cukrem pudrem ale jeśli nadzienie jest słodkie nie jest to konieczne.
Przepis na serowe nadzienie do drożdżówek
Składniki:
1/2 kg. sera mielonego (jak na sernik)
1 żółtko
1/2 szklanki brązowego cukru
50 g drobno posiekanej, kandyzowanej skórki pomarańczowej
Ziarenka z 1/2 laski wanilii (lub 1 łyżka ekstraktu waniliowego, 1/2 opakowania cukru waniliowego)
Sposób przygotowania:
Wszystkie składniki połączyć i dokładnie zmiksować na wolnych obrotach, nadzienie powinno być dość gęste, żeby nie wypływało z drożdżówek.
Bardzo smaczna, wilgotna babka z delikatną nutą pomarańczy. Idealna na niedzielny, poobiedni deser. Polecam:)
Babka czekoladowo pomarańczowa
Składniki: Wszystkie składniki muszą być w temperaturze pokojowej
130 g miękkiego masła
2 szklanki mąki pszennej tortowej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
2 jajka
1 szklanka cukru
1/2 szklanki kakao
1 cukier waniliowy
1 szklanka jogurtu naturalnego (może być również grecki)
Skórka otarta z 1 pomarańczy
1 łyżka ekstraktu waniliowego lub cukier waniliowy
Na lukier
6 łyżek cukru pudru
2-3 łyżki soku z pomarańczy
Sposób przygotowania:
Piekarnik rozgrzać do 165 oC.
Sypkie składniki połączyć i wymieszać.
Masło utrzeć na jasną puszystą masę, pod koniec miksowania dodać cukier i ekstrakt waniliowy, dokładnie zmiksować.
Dodawać kolejno jajka, dokładnie miksując przed dodaniem kolejnego.
Następnie na przemian dodawać mąkę i jogurt w trzech częściach, pamiętając aby dodawanie zacząć i zakończyć mąką. Zmiksować na średnich obrotach, tylko do połączenia się składników.
Ciasto przełożyć do silikonowej foremki z kominem.
Wstawić do gorącego piekarnika i piec 55-65 min, przed wyjęciem sprawdzić drewnianym patyczkiem czy ciasto się upiekło.
Wyjąć z piekarnika i studzić na kuchennej kratce, przez pierwsze 10 min w formie, następnie wyjąć.
Zimne ciasto polać lukrem pomarańczowym. Lukier:
Cukier puder wymieszać z sokiem z pomarańczy i dokładnie wymieszać.
Jeśli uznamy, że jest zbyt gęsty, należy dodać jeszcze odrobinę soku, jeśli jest za rzadki, dodajemy więcej cukru pudru.
Wystarczy, że śnieg stopniał a już marzy mi się grillowanie. Dzisiaj tylko na patelni, ale już za kilka tygodni, w plenerze:) Idealny na taką okazję będzie, łosoś w marynacie orientalnej, na którego przepis dostałam, od mojej koleżanki Renaty:)
Przepis jest niezwykle prosty, rybę przygotowuje się błyskawicznie a jest naprawdę pyszna. Bardzo polecam:)
Łosoś orientalnie marynowany
Składniki:
300-400 gr łososia
Na marynatę:
2 łyżki sosu sojowego
2 łyżki ketchupu
1 łyżka brązowego cukru
2 ząbki czosnku (przepuszczone przez praskę)
1 łyżeczka oleju sezamowego
1 łyżeczka Sambal Oelek
1 łyżka soku z cytryny
Sposób przyrządzenia:
Łososia umyć, osuszyć, jeśli jest ze skórą, usunąć ją, ostrym nożem do filetowania. Pokroić wzdłuż, na 4-5 cm kawałki.
Marynata:
Wszystkie składniki marynaty umieścić w szklanym naczyniu, dokładnie wymieszać.
Rybę dokładnie pokryć marynatą i dostawić w zimne miejsce na 30-40 min.
Rozgrzać grill lub patelnię grillową. Rybę smażyć po 4-5 min na stronę.