Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tłusty Czwartek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tłusty Czwartek. Pokaż wszystkie posty

25.2.14

Pączki rzymskie, hiszpańskie lub oponki

Zamknijcie oczy i w żadnym wypadku nie zastanawiajcie się nad ilością pochłanianych kalorii!!! 
Tłusty Czwartek ma swoje prawa i trzeba je szanować :) 
Mój syn o czymś takim jak kalorie nie ma zielonego pojęcia, więc pochłonął pokaźną ilość pączków jeszcze delikatnie ciepłych i oblanych lukrem. 

Pracy jest przy nich niemało, ale to przecież Tłusty Czwartek a nie jakiś tam zwykły czwartek ;)  


Poleca i dobrej zabawy Wam życzę :) 







Pączki hiszpańskie, rzymskie czy oponki 


Składniki:
  • 1 szklanka wody
  • 100 gr masła
  • 200 gr mąki pszennej
  • 1 łyżeczka cukru (czubata)
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 4 jajka (L)
  • Kilka arkuszy papieru śniadaniowego lub do pieczenia podzielonego na ok. 15 cm kwadraty
  • 1 szklanka cukru pudru
  • 3-4 łyżki wrzątku 
  • ok. 1/2 litra oleju rzepakowego 
Sposób przygotowania:
  1. Wodę, masło, sól i cukier umieścić w garnku, zagotować wymieszać. Do wrzącej wsypać całą mąkę i od razu mieszać energicznie drewnianą łyżką. Ciasto powinno bardzo łatwo odchodzić od ścianek garnka. 
  2. Odstawić do całkowitego wystygnięcia. 
  3. Do zimnego ciasta dodawać pojedynczo jajka, dokładnie mieszając lub miksując. Ciasto będzie gęste, więc najlepiej wyrabiać je w dużej misce, inaczej bardzo skutecznie oblepi nam mieszadła miksera. 
  4. Ciasto przełożyć do szprycy lub rękawa cukierniczego z maksymalnie dużą końcówką. 
  5. Papierowe kwadraty ułożyć na blasze do pieczenia, posmarować je olejem (najlepiej przy pomocy pędzla). 
  6. Na papier wyciskamy krążki z ciasta, wielkość zależy od nas, ale dobrze, aby nie były zbyt małe bo po wyrośnięciu w czasie smażenia powinny zachować krztałt koła. 
  7. W szerokim garnku rozgrzać olej do 180 oC (temperatura jest ważna, więc używajcie termometru kuchennego). 
  8. Kiedy olej osiągnie odpowiednią temperaturę, wkładamy do garnka pączki papierem do góry. Po chwili możemy zdjąć papier przy pomocy szczypców (nie wyrzucamy papierowych kawałków, używamy ich ponownie bo nasiąkają olejem powodu dzięki czemu kolejne krążki z ciasta będą się z nich zsuwały coraz łatwiej). 
  9. Pączki smażymy ok. 2 min z każdej strony, ale czas może się różnić, więc trzeba obserwować ciastka i nie pozwolić im zbyt mocno się podpiec. Powinny być jasno złote. 
  10. Wyjmujemy pączki z oleju i odkładamy na papierowe ręczniki aby odsączyć nadmiar oleju. 
Następnie pączki układamy na kuchennej kratce i obficie lukrujemy lub posypujemy cukrem pudrem. 

Smacznego :) 
















24.2.14

Ciasteczka kukurydziane pomarańczowo-cytrynowe

Kruche ciasteczka z dodatkiem mąki kukurydzianej, która nadaje im intensywnie żółty kolor. Do ciasteczek można dodać ulubione dodatki, rodzynki, suszone morele lub wiórki kokosowe. 
Dodatkowo można je polukrować lub posmarować rozpuszczoną czekoladą, ale w tedy dobrze jest zmniejszyć ilość cukru dodanego do ciasta, bo ciastka są naprawdę słodkie

Polecam. 






Ciasteczka kukurydziane 

Składniki na ok. 30 ciastek:
  • 140 gr miękkiego masła 
  • 1 żółtko
  • 160 gr mąki pszennej
  • 120 gr mąki kukurydzianej 
  • 120 gr cukru
  • 2 łyżki bardzo drobno posiekanej kandyzowanej skórki pomarańczowej 
  • Skórka otarta z cytryny
  • Sok z 1/2 cytryny 
  • 1/2 laski wanilii 
  • Szczypta soli 
Sposób przygotowania:
  1. Masło zmiksować z cukrem i ziarenkami wanilii na jasną masę (ok. 5 min). 
  2. Ciągle miksując dodać żółtko i sok z cytryny, miksować do całkowitego połączenia. 
  3. Mąki i sól przesiać, dodać do maślanej masy i na wolnych obrotach wymieszać. 
  4. Następnie dodać skórkę z pomarańczy i cytryny, miksować jeszcze przez chwilę. Wyłożyć ciasto na oprószony mąką blat i szybko zagnieść jednolite ciasto. Owinąć folią spożywczą i włożyć do lodówki na 30 min. 
  5. Blachy wyłożyć papierem do pieczenia. 
  6. Piekarnik rozgrzać do 175 oC. 
  7. Ciasto rozwałkować na oprószonym mąką blacie na 2 mm placek. 
  8. Foremkami wycinać ciastka, układać na blasze i piec w gorącym piekarniku przez 8-10 min. 
  9. Studzić na kuchennej kratce. 
Zimne ciasta przechowywać w szczelnym pojemniku do 4 dni. 

Smacznego.











5.2.13

Faworki - chrust

Domowe faworki są pyszne, ale jest z nimi dużo pracy, a przede wszystkim, dużo wietrzenia domu po usmażeniu. Na szczęście tłusty czwartek jest raz w roku i dlatego można zrobić ten wysiłek i usmażyć faworki, zwłaszcza, że w tym roku mamy ferie zimowe a tym samym kilku małych i kilku dużych chłopców, którzy w zawrotnym tempie pochłonęli 3 duże półmiski, świeżusieńki faworków:)
Lekko zmodyfikowany przepis, za Kwestią Smaku. 

Jest kilka ważnych zasad o których trzeba pamiętać przy smażeniu faworków, zapewnią  one, pełen sukces:
1. Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej, najlepiej wyjąć je rano lub noc przed przygotowaniem faworków.
2. Im cieńsze ciasto i bardziej napowietrzone, tym faworki będą bardziej kruche. 
3. W czasie wałkowania ciasta nie należy podsypywać go mąką. 
4. Najodpowiedniejsza do smażenie temperatura tłuszczu to 180 oC, koniecznie trzeba więc użyć termometru kuchennego. Korygujemy temperaturę poprzez zmniejszanie i zwiększanie ognia pod garnkiem, jest z tym trochę zachodu, więc dobrze jest pozostawić termometr w garnku, na cały czas smażenia.
5. Do smażenia można użyć smalcu lub oleju, jednak faworki ze smalcu są moim zdaniem  lepsze. 



Faworki

Składniki:
  • 400 g mąki pszennej tortowej
  • 1 czubata łyżka cukru pudru
  • 70 g miękkiego masła 
  • 4 żółtka 
  • 1 całe jajko (L)
  • 2 łyżki wódki 
  • ok. 2 kg smalcu (w połowie smażenia należy wymienić tłuszcz)
  • 4 łyżki śmietany lub jogurtu greckiego
  • Cukier puder do posypania
Sposób przygotowania:
  1. Mąkę przesiać z solą do miski, dokładnie rozetrzeć palcami miękkie masło, jak na kruche ciasto, odstawić.
  2. Jajko i żółtka połączyć z cukrem i ubić przy pomocy miksera na jasną puszystą masę. 
  3. Do masy jajecznej dodać mąkę z masłem i dokładnie wyrabiając dodać jogurt i wódkę. Wyrabiać przez ok. 10 min. Powstanie zwarta i dość twarda masa. Teraz można ciasto walić wałkiem przez ok. 30 min, aby zmiękło i napowietrzyło się. Jest jednak, na szczęście, inny sposób nie wymagający od nas siły, wystarczy ciasto przykryć ściereczką i pozostawić na ok. 1,5-2 h. Po tym czasie, będzie ono miękkie i bardzo sprężyste. Wyrabiamy je przez kilka minut przed wałkowaniem. 
  4. Teraz dzielimy ciasto na 3 części, każdą układamy na kamiennym blacie i wałkujemy, (będziemy widzieć delikatne pęcherzyki powietrza). Ja wałkuję długi prostokąt, lekko naciągając ciasto na wałek, tak aby było jak najcieńsze. Należy dokładnie rozwałkować brzegi ciasta, aby tam nie było ono zbyt grube. 
  5. Ciasto kroimy na kilkucentymetrowe pasy, następnie na mniejsze prostokąty, na środku każdego nacinamy otwór i przeplatamy (bardzo delikatnie) ciasto przez środek. Faworki układamy na desce.
  6. W niskim, szerokim garnku rozgrzewamy ok. 1 kg smalcu, wkładamy do niego termometr i kiedy smalec osiągnie odpowiednią (180 oC) temperaturę wkładamy do tłuszczu 2-3 faworki na raz, nie wkładajmy zbyt wielu, sprawi to, że temperatura zbyt gwałtownie opadnie. 
  7. Faworki smażymy  po kilkanaście sekund z każdej strony, przewracamy je przy pomocy patyczka do chińskiego jedzenia lub patyczka do szaszłyków. 
  8. Usmażone faworki odkładamy na duży półmisek wyłożony ręcznikami papierowymi. 
  9. Kiedy całkowicie wystygną, obficie posypujemy cukrem pudrem. 

Smacznego:) 











Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...